poniedziałek, 4 lutego 2013

Prolog.

-Juuuż jesteeeeem!- krzyknęłam z całych sił. Rzuciłam się na łóżko, gniotąc przy tym świadectwo ukończenia szkoły i inne papiery. Nie mogłam uwierzyć że to już koniec. W końcu wakacje. W końcu się wyśpię! 
 -Ok, czekaj ja zaraz wyjdę.- wydobył się głos Grześka z łazienki. Nie wiem jak można tak długo siedzieć i się golić. Lecz w końcu wyłonił się,twarz miał  z śladami zacięcia .
- Czym się goliłeś? Piłą motorową?- zapytałam, chcąc dowiedzieć się czemu wygląda jakby spotkał obok umywalki wampira.
-Ha, ha ha. Śmieszne. Kupiłem golarkę w spożywczaku...
- W spożywczaku?! 
-O czym będziemy rozmawiać? O goleniu się czy o twoich papierach?
-Ok, masz czytaj.- Sięgnęłam po świadectwo i dałam mu do ręki. Ciekawiła mnie jego mina. 
-Noo... ładnie. Teraz mogę się przyznać że jesteś moją siostrą.- Uśmiechnął się swoim szyderczym uśmiechem.
-Naprawdę? Ja nie mogę się o ciebie przyznać.
-Czemu?- Zapytał z widocznym zaciekawieniem.
-Nie przyznam się do ciebie puki nie przywieziesz medalu z Mistrzostw Świata.- zagroziłam mu wiedząc że zaraz da szybką odpowiedź która 'mnie zgasi'.
-Poczekaj, jeszcze się zdziwisz.
-Już to widzę. Skończyłam tą fascynującą rozmowę i poszłam do kuchni coś zjeść. Pochłonęłam dwa pełne talerze kanapek. Grzesiek uznał że należało mi się. Pogadaliśmy jeszcze razem przy stole, rozmyślając co robimy w wakacje. Jak zwykle mój ukochany brat będzie grał mecze, a ja... no właśnie, co ja będę robić. Pewnie jeździć z nim. Zmęczona całym tym dniem poszłam się umyć, następnie wskoczyłam w piżamę i leżąc na łóżku oglądałam TV. Około 22 zasnęłam.


__________________________________________________
Prolog krótki, ale dopiero się rozkręcam.
Zapraszam na I rozdział, który ukaże się już niedługo ;)

1 komentarz: